Wszystko, co warto wiedzieć przed rozpoczęciem wspólnej drogi
Często już samo zastanawianie się nad wizytą jest ważnym sygnałem. Z jakiegoś powodu rozważasz taką możliwość.
Jeśli od dłuższego czasu towarzyszy Ci przygnębienie, lęk, napięcie, brak energii lub satysfakcji z życia, albo niepokoi Cię coś, co dzieje się w Twojej rodzinie czy relacjach — warto rozważyć konsultację.
Konsultacja służy właśnie temu: wspólnemu przyjrzeniu się sytuacji i sprawdzeniu, jaka forma wsparcia może być najbardziej pomocna. Nie zawsze rozwiązaniem będzie psychoterapia. Czasem wystarczy kilka spotkań konsultacyjnych, czasem pomocna okaże się inna forma wsparcia.
Najważniejsze jest to, że nie musisz podejmować tej decyzji samodzielnie.
W skrócie:
Warto wiedzieć, że nie każdy psycholog jest psychoterapeutą — psychoterapia to dodatkowa, wieloletnia specjalizacja. Z mojego punktu widzenia solidna podstawa wiedzy psychologicznej stanowi ważny fundament do dalszego kształcenia w psychoterapii. Studia psychologiczne dają szerokie przygotowanie z zakresu rozwoju człowieka, psychopatologii, diagnozy oraz funkcjonowania emocjonalnego, co pozwala bezpieczniej i pełniej rozumieć trudności, z którymi zgłaszają się osoby do gabinetu.
Dlatego połączenie wykształcenia psychologicznego i ukończonego, kilkuletniego szkolenia psychoterapeutycznego uważam za szczególnie rzetelną ścieżkę przygotowania do pracy terapeutycznej.
W nurcie systemowym wychodzimy z założenia, że nikt z nas nie jest samotną wyspą. Każdy z nas funkcjonuje w jakiejś sieci zależności – w rodzinie, związku, zespole w pracy, ale też w konkretnym społeczeństwie i kulturze.
Często trudność jednej osoby jest sygnałem, że w całym systemie coś przestało sprawnie działać. Dlatego w terapii systemowej przyglądamy się nie tylko Tobie, ale też Twoim relacjom, wzorcom komunikacji i rolom, jakie pełnisz. Co ważne – systemowe myślenie to dla mnie również uwzględnienie Twojej biologii, stylu życia, kondycji fizycznej czy kontekstu kulturowego, w jakim żyjesz. Trudno przecież rozmawiać o emocjach, ignorując chroniczny brak snu, przebodźcowanie technologią czy presję społeczną, której wszyscy podlegamy.
To podejście pozwala zobaczyć Twoją sytuację w szerszej perspektywie i często pozwala spojrzeć na trudność z szerszej perspektywy i odnaleźć dostępne zasoby do zmiany. W tym procesie to Ty pozostajesz ekspertem od własnego życia. Ja jestem ekspertem od procesu, który ma pomóc Ci odnaleźć Twoją własną "mapę i kompas", byś mógł/mogła bezpiecznie nawigować w stronę celów, które sam/a wyznaczysz.
Pierwsza wizyta ma charakter konsultacji i nie wymaga specjalnych przygotowań – wystarczy Twoja obecność i gotowość do rozmowy. Podczas tych 50 minut skupiamy się na tym, co sprowadza Cię do gabinetu właśnie teraz. Będę pytać o Twoją aktualną sytuację życiową, stan zdrowia i oczekiwania względem terapii.
To czas na nasze wzajemne poznanie się, ale przede wszystkim – to moment dla Ciebie. Chciałabym, abyś po tym spotkaniu spróbował/a odpowiedzieć sobie na pytania: "Jak czułem/am się podczas tej rozmowy? Czy to jest osoba, której mogę zaufać?".
To dla mnie niezwykle istotne, żebyś wiedział/a: nie muszę Ci pasować! I to jest zupełnie w porządku. Wykształcenie i doświadczenie terapeuty to ważne fundamenty, ale w procesie zmiany kluczowa jest relacja. Masz prawo poczuć, że "to nie ten vibe" i nie świadczy to o tym, że coś z Tobą jest nie tak. Oczywiście, jeśli jestem siódmym terapeutą z rzędu, który "nie pasuje", warto się temu wspólnie przyjrzeć, ale najczęściej chodzi po prostu o znalezienie odpowiedniego dla siebie człowieka.
Na koniec konsultacji wspólnie zdecydujemy, czy kontynuujemy spotkania i na jakich zasadach (ustalimy tzw. kontrakt terapeutyczny).
Tak, bezwzględnie. Jako psychoterapeutkę obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Wszystko, o czym rozmawiamy, zostaje między nami. Wyjątkiem są jedynie sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia Twojego lub innych osób – wtedy prawo i etyka nakładają na mnie obowiązek interwencji.
W przypadku pracy z młodzieżą zasada poufności jest równie kluczowa, by młody człowiek mógł poczuć się bezpiecznie. Treść rozmów z nastolatkiem pozostaje między nami. Rodzic ma jednak prawo do "widoku z lotu ptaka" na cały proces. Oznacza to, że przekazuję opiekunom informacje o wyznaczonych celach pracy, ogólnym kierunku, w którym idziemy, oraz ewentualnych postępach.
Każdorazowo staram się omawiać z młodym pacjentem, co dokładnie zostanie przekazane rodzicom, aby proces był przejrzysty i oparty na zaufaniu.
Warto dodać, że ważnym elementem mojej pracy jest też superwizja, czyli konsultowanie mojej pracy z innymi doświadczonymi terapeutami. Służy to zachowaniu najwyższej jakości wsparcia, a superwizorzy są również zobowiązani do zachowania pełnej poufności.
To zależy od Twoich potrzeb i rodzaju trudności. Terapia systemowa z założenia nie musi trwać latami – czasem wystarczy kilka sesji (tzw. praca krótkoterminowa), by rozwiązać konkretny problem, podjąć trudną decyzję czy "rozbroić" jeden, specyficzny konflikt w relacji.
Przy głębszych kryzysach, żałobie czy utrwalonych przez lata wzorcach relacyjnych, proces może trwać od kilku miesięcy do roku lub dłużej. Kończymy wtedy, gdy wspólnie uznamy, że osiągnąłeś/aś satysfakcjonującą zmianę i czujesz, że Twój "wewnętrzny kompas" działa już na tyle sprawnie, że możesz samodzielnie radzić sobie z wyzwaniami.
Dobry psychoterapeuta nie dostarcza "gotowców", mając świadomość, że to Ty jesteś ekspertem w dziedzinie własnego życia. Rada, która zadziałała u kogoś innego, w Twoim unikalnym systemie – z Twoją historią, wrażliwością i otoczeniem – może się zupełnie nie sprawdzić.
Moim zadaniem nie jest mówienie Ci, jak masz żyć, ale stworzenie takich warunków, w których bezpiecznie odkryjesz własne, najlepsze dla Ciebie rozwiązania. Jednak w uzasadnionych przypadkach chętnie dzielę się elementami psychoedukacji. Oznacza to, że mogę wyjaśnić Ci, jak działają konkretne mechanizmy psychologiczne czy reakcje układu nerwowego, aby łatwiej było Ci zrozumieć, co dzieje się w Twoim "systemie".
Tak, badania potwierdzają, że terapia prowadzona online (np. przez komunikatory wideo) przynosi porównywalne efekty do spotkań stacjonarnych. Jest to świetne rozwiązanie, jeśli mieszkasz za granicą, masz trudności z dojazdem lub po prostu czujesz się swobodniej we własnej przestrzeni.
Współczesna technologia pozwala na budowanie równie autentycznej relacji terapeutycznej na odległość. Ważne jest jedynie, abyś na czas sesji zapewnił/a sobie pełną prywatność, stabilne łącze internetowe i spokój – tak, aby Twój domowy pokój na te 50 minut stał się bezpiecznym gabinetem.
Nie, takie uprawnienia posiadają wyłącznie lekarze medycyny (np. psychiatrzy). Jeśli w trakcie naszej wspólnej pracy uznam, że wsparcie farmakologiczne mogłoby Ci pomóc, złagodzić uciążliwe objawy lub jest niezbędne do dalszego postępu w terapii, zasugeruję konsultację u lekarza psychiatry.
Warto pamiętać, że psychoterapia i leczenie farmakologiczne nie wykluczają się, a wręcz przeciwnie – bardzo często stanowią dla siebie wzajemne, skuteczne uzupełnienie.
Jedna z ważnych zasad pracy terapeutycznej: pracuję z tym, kto wyraża chęć. Czasem partner potrzebuje po prostu wyraźnie usłyszeć, jak bardzo jest to dla Ciebie ważne. Jeśli jednak takie rozmowy odbyły się wielokrotnie, a druga strona nadal odmawia wizyty, warto rozważyć rozpoczęcie pracy indywidualnej.
W podejściu systemowym wierzymy, że relacja to naczynia połączone. Twoja zmiana perspektywy, wyraźniejsze wyznaczenie granic czy zrozumienie własnych reakcji sprawiają, że dynamika w związku siłą rzeczy zaczyna się przesuwać. Często to właśnie ten ruch z Twojej strony staje się realnym impulsem dla partnera, by z czasem również dołączyć do procesu.
Ważne zastrzeżenie: To nie jest jednak "wytrych". To nie działa tak, że jeśli TY przyjdziesz na terapię, to WTEDY ON/ONA na pewno się zmieni według Twojego planu. Terapia indywidualna służy przede wszystkim Tobie – Twojemu dobrostanowi i odzyskaniu sprawstwa. Zmiana w relacji jest częstym skutkiem ubocznym tej pracy, ale nigdy nie powinna być jej jedynym celem, bo na drugą osobę ostatecznie nie mamy bezpośredniego wpływu.
Absolutnie nie. Nie musisz być w głębokim kryzysie, by szukać wsparcia. Czasem powodem do wizyty jest "tylko" poczucie, że życie przecieka Ci przez palce, że brakuje Ci radości albo że Twój rodzicielski lub zawodowy bak paliwa jest ciągle na rezerwie.
Profilaktyka i dbanie o dobrostan (zanim dojdzie do "zatarcia silnika") to jeden z najbardziej dojrzałych powodów, by pojawić się w gabinecie. Czasem kilka spotkań wystarczy, by odzyskać sterowność i zapobiec poważniejszemu kryzysowi.
Psychoterapia to nie linia prosta, ale proces, który ma swoje etapy. Często już po pierwszej konsultacji poczujesz ulgę wynikającą z nazwania trudności i bycia usłyszanym przez profesjonalistę.
Jednak trwała zmiana wzorców zachowań, które budowały się latami, wymaga czasu i powtarzalności. W trakcie naszej pracy będziemy regularnie sprawdzać, gdzie jesteśmy względem Twoich celów – tak, abyś miał/a poczucie, że ta inwestycja w siebie przynosi realny zwrot w postaci lepszego samopoczucia i spokojniejszych relacji.
Zdarza się również, że na pewnym etapie terapii samopoczucie chwilowo się pogarsza — jest to naturalne element pracy nad trudnymi doświadczeniami.
Tak. Jednorazowa konsultacja bywa wystarczająca, by uporządkować sytuację lub podjąć decyzję. Nie każda rozmowa musi przerodzić się w długoterminową terapię.
Tak, psychoterapia jest w pełni dobrowolna. Jedna myśl, która towarzyszyła mi od początku mojej drogi jako psychoterapeuty, brzmi: traktuj każde spotkanie tak, jakby mogło być ostatnim — to pomaga w pełni korzystać z tego czasu.
Zachęcam jednak, aby decyzję o zakończeniu omówić podczas spotkania. Nie chodzi o to, żeby zatrzymać Cię na siłę, ale by wspólnie przyjrzeć się, co stoi za chęcią zakończenia, podsumować to, czego już dokonałeś, sprawdzić dostępne zasoby, z których możesz korzystać w razie trudności, i omówić strategie, które mogą pomóc w zapobieganiu lub radzeniu sobie z nawrotami objawów.
Standardowo spotykamy się raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie, co pozwala utrzymać ciągłość procesu. W miarę postępów w terapii częstotliwość może się zmniejszać.
Warto wiedzieć, że przy spotkaniach raz w miesiącu nie rezerwuję stałego terminu — każde kolejne spotkanie umawiamy indywidualnie, w oparciu o aktualną dostępność. Ostateczny rytm ustalamy wspólnie, biorąc pod uwagę Twoje potrzeby, cele i możliwości organizacyjne.
Nie. Terapia nie jest organizowana w trybie roku szkolnego ani wakacyjnego. Jest procesem ciągłym, którego rytm wynika z indywidualnych potrzeb, celów terapeutycznych oraz ustaleń dotyczących częstotliwości spotkań.
Oznacza to, że terapia nie „zaczyna się i nie kończy" wraz z rokiem szkolnym — trwa tak długo, jak jest to zasadne dla procesu i dostępne organizacyjnie.
Przerwy urlopowe po stronie terapeuty mogą się pojawiać, ale są wcześniej komunikowane i mają charakter organizacyjny, a nie systemowy.
Przerwy w terapii są czymś naturalnym i mogą się zdarzać — z różnych powodów życiowych, organizacyjnych czy emocjonalnych. W większości przypadków są możliwe i nie stanowią problemu dla samego procesu.
Zawsze staram się umożliwić powrót do terapii po przerwie, jeśli zdecydujesz się do niej wrócić.
Warto mieć na uwadze, że po dłuższej przerwie nie ma gwarancji utrzymania wcześniejszej częstotliwości spotkań ani tego samego stałego terminu — grafiki pracy są organizowane w trybie ciągłym, a dostępność terminów może się w tym czasie zmienić. Powrót odbywa się więc w oparciu o aktualne możliwości, przy dążeniu do znalezienia najlepszego dostępnego rozwiązania.
Tak — rodzice i opiekunowie są aktywną częścią procesu terapeutycznego, nie tylko jego obserwatorami.
Standardem współpracy są cykliczne sesje rodzicielskie, odbywające się zazwyczaj co 5–8 tygodni. Służą omówieniu postępów, wymianie spostrzeżeń i wspieraniu rodziców w rozumieniu i towarzyszeniu dziecku na co dzień.
W zależności od potrzeb możliwe są też sesje rodzinne z udziałem dziecka i rodziców jednocześnie lub inne formy pracy uzgodnione wspólnie na początku procesu.
W przypadku starszej młodzieży (16+) częstotliwość kontaktu z rodzicami może być rzadsza — jeśli służy to celom terapeutycznym i wspiera rozwój autonomii nastolatka.
Tak, jednak pracuję zgodnie ze standardami bezpieczeństwa stosowanymi m.in. w ośrodkach specjalistycznych. Oznacza to, że przy znacznym niedożywieniu psychoterapia ambulatoryjna nie jest wskazana i wymagana jest wcześniejsza stabilizacja somatyczna.
Jeśli masz wątpliwości, czy obecny stan zdrowia pozwala na rozpoczęcie terapii, skontaktuj się ze mną — wspólnie to ocenimy lub wskażę odpowiednie miejsce pomocy.
Tak, jednak w przypadku aktywnego uzależnienia — gdy substancja lub zachowanie nadal aktywnie organizuje codzienne funkcjonowanie — sama psychoterapia rzadko jest wystarczająca i może być nieskuteczna bez równoległego wsparcia specjalistycznego.
W takiej sytuacji pierwszym krokiem jest zazwyczaj praca z terapeutą uzależnień lub udział w programie terapeutycznym dedykowanym uzależnieniom. Psychoterapia może być cennym uzupełnieniem tego procesu lub kolejnym etapem po uzyskaniu stabilności.
Jeśli nie wiesz, na jakim etapie jesteś i czy terapia u mnie ma sens — napisz, wspólnie to ocenimy.
Jeśli w trakcie terapii okaże się, że stan zdrowia dziecka lub cele terapeutyczne wymagają wsparcia innego specjalisty — psychiatry, lekarza, dietetyka, neurologa, pedagoga lub innego terapeuty — zarekomenduje taką konsultację i omówię to z rodzicami.
W określonych sytuacjach klinicznych mogę uzależnić kontynuowanie terapii od podjęcia równoległej opieki specjalistycznej. O takiej decyzji zawsze informuję rodziców z wyprzedzeniem, wyjaśniając powody i wskazując rekomendowany kierunek pomocy.
Jeśli potrzeby dziecka wykraczają poza zakres mojej specjalizacji, mogę zaproponować zakończenie naszej współpracy i skierowanie do odpowiedniego specjalisty. Taka decyzja jest zawsze omawiana — z rodzicami oraz, adekwatnie do wieku, z dzieckiem.
Tak. W moim gabinecie wspieram osoby neuroróżnorodne – z diagnozą ADHD, ADD czy w spektrum autyzmu. Moja rola nie polega jednak na stawianiu diagnozy medycznej ani farmakoterapii (od tego jest lekarz psychiatra).
Jako psychoterapeuta systemowy pomagam osobom z ADHD i ich bliskim oswoić specyfikę działania ich układu nerwowego. Skupiamy się na budowaniu strategii radzenia sobie z przebodźcowaniem, prokrastynacją oraz na akceptacji własnych zasobów bez poczucia winy.
ADHD w związku bardzo mocno wpływa na dynamikę relacji – często prowadzi do powtarzających się konfliktów wokół codziennych obowiązków, poczucia odrzucenia czy bolesnej pułapki „rodzic kontra niesforne dziecko".
W terapii systemowej par nie patrzymy na ADHD jako na „problem jednego partnera", ale jako na cechę całego Waszego systemu relacyjnego. Pomagam parom wypracować nowe sposoby komunikacji, które zamiast frustracji i wzajemnych pretensji przynoszą zrozumienie dla odmiennych stylów funkcjonowania.
Diagnoza ADHD u nastolatka to ważna informacja dla całego domu. Z perspektywy systemowej wiemy, że tradycyjne metody wychowawcze czy checklisty często zawodzą w zderzeniu z neuroróżnorodnym mózgiem, co rodzi ogromne napięcie między dorosłymi a dzieckiem.
Podczas regularnych sesji rodzicielskich (które odbywają się bez obecności nastolatka) pomagam Wam zdjąć z siebie maskę „idealnego rodzica", zrozumieć biologiczną specyfikę zachowań dziecka i stworzyć domową przestrzeń opartą na jasnych, przewidywalnych ramach i bezpiecznej bazie emocjonalnej.
Tak. Gabinet stacjonarny prowadzę w Dziećmierowie koło Kórnika, a dodatkowo przyjmuję również w Poznaniu. Dla osób z Kórnika i okolic to często wygodniejsza lokalizacja niż dojazd do centrum miasta.
Jeśli mieszkasz dalej lub wolisz formę zdalną, dostępne są również konsultacje online.
U kobiet ADHD bywa rozpoznawane później niż u mężczyzn – często dlatego, że objawy przyjmują mniej „widoczną" formę: to nie tyle nadaktywność ruchowa, co wewnętrzny niepokój, chroniczne przeciążenie, trudność z domykaniem zadań czy poczucie, że mimo wysiłku wciąż nie nadąża się za własnym życiem.
Do rozpoczęcia terapii nie jest wymagana formalna diagnoza medyczna. Jeśli podejrzewasz u siebie ADHD i chcesz zrozumieć, jak Twój układ nerwowy funkcjonuje na co dzień, możemy zacząć od konsultacji – a w razie potrzeby porozmawiamy również o tym, czy warto rozważyć diagnozę u psychiatry.
Terapia par zaczyna się zwykle od wspólnej konsultacji, podczas której rozmawiamy o tym, co sprowadza Was do gabinetu i czego oczekujecie od procesu. W nurcie systemowym nie szukamy „winnego" – patrzymy na relację jako na całość, w której oboje partnerzy współtworzą powtarzające się wzorce.
Praca nad związkiem wymaga zaangażowania obu stron, dlatego ważne jest, żeby obie osoby chciały wziąć w niej udział. Częstotliwość spotkań ustalamy indywidualnie, zależnie od sytuacji i celów pary.
Konsultacja i standardowa sesja terapii indywidualnej trwają 50 minut. Sesje dla par i rodzin trwają zwykle 60 minut.
Tak. Podobnie jak w przypadku ADHD, moja rola nie polega na diagnozowaniu spektrum autyzmu – to zadanie dla psychologa klinicznego lub psychiatry prowadzącego diagnostykę. W terapii pomagam osobom w spektrum lepiej rozumieć własny sposób funkcjonowania, radzić sobie z przebodźcowaniem i budować relacje w sposób, który nie wymaga maskowania swojej neuroatypowości.
Nie znaleźliśmy pytań pasujących do Twoich kryteriów...
Każda sytuacja jest inna. Napisz do mnie lub zadzwoń — chętnie rozwieję Twoje wątpliwości przed pierwszym spotkaniem.