Początek

W mojej pracy nie szukam usterki w Tobie ani Twoich bliskich,  
lecz  możliwości,  które  są  w  Was 

Wspólnie szukamy odpowiedzi na pytanie, jak działa Wasz „system”. Wierzę, że nie żyjemy w próżni ani w oderwaniu od świata. Nasze trudności to nie błędy charakteru, lecz sygnały z przeciążonego układu nerwowego – alarm o tym, że potrzebujemy zmiany.

Czasem ten alarm słychać bardzo wyraźnie — w kłótniach, które wracają do tych samych punktów, w ciszy przy stole, która ciąży bardziej niż słowa, albo w porankach, które zaczynają się napięciem, zanim jeszcze dobrze się zaczęły.

Moim zadaniem jest pomóc Wam odkryć więcej możliwości ich zaspokajania, by być ze sobą samym spokojniej i by relacje przestały uwierać, a zaczęły wspierać.

Karolina Idkowiak - Psycholog
Moja optyka

Jak patrzę na Twój świat?

Moja praca to nie tylko rozmowa – to specyficzna optyka, która pozwala dostrzec wyjście tam, gdzie wcześniej była ściana. Oto co dzieje się „pod spodem” naszych spotkań:

Lęk jako informacja

Z lękiem idzie się dogadać. Zamiast go uciszać, zatrzymujemy się na chwilę i sprawdzamy, co właściwie próbuje Ci powiedzieć. Często okazuje się, że stoi na straży czegoś bardzo ważnego — tego, na czym naprawdę Ci zależy.

Złość jako energia

Złość mnie nie przeraża. To ona niesie siłę potrzebną do ochrony Twoich granic i jest paliwem do realnej zmiany.

Szukanie „dobrego powodu”

Wierzę, że każde trudne zachowanie było kiedyś najlepszą dostępną strategią przetrwania. Nie oceniam go, lecz sprawdzamy, czy dziś już możesz je puścić.

Neuroróżnorodność bez etykiet

ADHD (szczególnie u kobiet i dziewczynek) to dla mnie unikalna konfiguracja układu nerwowego. Nie „naprawiam” go – wspólnie tworzymy jego osobistą instrukcję obsługi.

Jeśli chcesz się dowiedzieć jeszcze więcej o tym, jak pracuję, to zajrzyj tutaj:

W moim gabinecie

Czego NIE usłyszysz

Zamiast:
"Musisz po prostu zacząć myśleć pozytywnie"
Usłyszysz:

Bo wiem, że gdyby to było takie proste, nie byłoby Cię tutaj. Szanuję Twój ból i nie będę go lukrować tanim optymizmem.

Zamiast:
"Twoje dziecko jest niewychowane"
Usłyszysz:

Dziecko to barometr emocji w rodzinie. Sprawdzimy, co próbuje Wam zakomunikować swoim zachowaniem.

Zamiast:
"Wiem dokładnie, co czujesz"
Usłyszysz:

Nie wiem. Każdy świat jest unikalny. Mam jednak kompas i mapę, które pomogą mi towarzyszyć Ci w zrozumieniu Twojej drogi.

Zamiast:
"To Twoja wina"
Usłyszysz:

W ujęciu systemowym nie szukamy winnych. Szukamy pętli, w które wpadają Wasze relacje — i wspólnie je rozplątujemy.

Zamiast:
"Zawracasz mi głowę głupotami"
Usłyszysz:

Jeśli coś sprawia Ci ból — to nigdy nie jest głupotą. W moim gabinecie nie ma małych spraw.

Zamiast:
"Mam dla Ciebie gotową receptę w 5 krokach"
Usłyszysz:

Nie pracuję w ten sposób. Wierzę w zmianę, która zostaje z Tobą na lata — nie tylko na tydzień.

Karolina Idkowiak - Psycholog
Między teorią a życiem

W gabinecie stawiam na autentyczność. 
Wciąż  się  uczę  i  zdarza  mi  się  nie  wiedzieć  –  i  to  jest  moja  największa  zaleta. 

Wierzę, że nikt z nas nie musi radzić sobie sam. Dzięki temu to Ty pozostajesz ekspertem od siebie, a ja mogę Ci szczerze towarzyszyć.

Prywatnie: Od 14 lat jestem w szczęśliwym małżeństwie z trójką dzieci na pokładzie. To właśnie tu odbieram moje lekcje pokory – a życie (to między śniadaniem a wybieganiem do pracy) przypomina mi nieustannie, w którym miejscu jestem żoną i mamą, a w którym psychologiem. Codzienność w relacjach pokazuje mi, że życie rodzinne bywa piękne, ale też potwornie męczące i dalekie od ideałów z poradników. To doświadczenie pozwala mi jeszcze pełniej być obok w gabinecie – bez oceniania i bez pomysłu, że już wszystko wiem.

Karolina Idkowiak

Mama, Żona, Psychoterapeutka

Zaskoczę Cię...

Kilka rzeczy, których prawdopodobnie się po mnie nie spodziewasz.

Przez dziesięć lat grałam na pianinie. Nauczyłam się wtedy czegoś, co przydaje mi się w gabinecie do dziś: żadnego trudnego utworu nie da się opanować w całości od razu. Zmiana, tak jak muzyka, dzieje się takt po takcie, dzień po dniu.

W wieku 36 lat wróciłam do korzeni i zaczęłam tańczyć w zespole ludowym. Taniec i śpiew to mój rodzinny spadek, który doczekał się kontynuacji. Może dlatego tak blisko mi do rozmów o przodkach? Wierzę, że w naszej historii wciąż jest mnóstwo do odkrycia.

Na studiach udzielałam korepetycji z matematyki. Jeden z moich uczniów rozwiązywał zadania wyłącznie... inscenizując bitwy żołnierzykami. I to działało! Jego babcia powiedziała mi wtedy, że powinnam pracować z dziećmi, które „nie mieszczą się w szablonie". Wtedy nie znałam jeszcze słowa neuroróżnorodność, dziś praca z osobami z ADHD to moja codzienność. Babcia wiedziała swoje.

Prowadziłam warsztaty z arteterapii w przestrzeniach tworzonych przez ludzi pełnych pasji. To tam zobaczyłam, że zmiana nie zawsze potrzebuje słów, a najtrwalsze rzeczy buduje się na autentycznym entuzjazmie, a nie na sztywnych wytycznych.

Miałam okazję konsultować projekt artystyczny Teatru Mozaika o… smutku. Tworzyłam materiały edukacyjne, które do dziś pomagają dzieciom w szkołach i przedszkolach rozumieć świat. To była wspaniała lekcja tego, jak sztuka może wspierać rozwój.

Współpracowałam z Forum Muzyki Tradycyjnej w ramach Laboratorium Zabaw Tradycyjnych. Na początku, gdy usłyszałam propozycję badania potencjału zabaw ludowych - pomyślałam: Co łączy psychoterapeutkę z ludowymi zabawami?! No cóż, okazało się, że bardzo wiele! Historia naszych przodków to kopalnia inspiracji dla współczesnych rodziców i pedagogów. I tak znów zatoczyłam koło do korzeni.

Karolina Idkowiak w stroju ludowym
Szczerze

PO DRUGIEJ STRONIE FOTELA: 6 pytań do terapeuty

Często o to pytacie w myślach, a ja chętnie odpowiadam głośno.

01
01

Czy sama chodziłaś na terapię?

Tak. Uważam, że to jeden z najważniejszych certyfikatów, jakie posiadam. Znam smak siedzenia na „Twoim fotelu” – wiem, czym jest ten specyficzny ucisk w gardle przed pierwszą sesją i jaka ulga przychodzi, gdy w końcu wypowie się to, co niewypowiedziane. Własny proces pozwala mi pilnować, by moje historie nie zasłaniały Twoich.

02
02

Czy zdarza Ci się płakać na sesji?

Czasami tak. Są takie opowieści i straty, wobec których jedyną ludzką odpowiedzią mogą być wspólne łzy. Nie boję się wzruszenia, ale dbam o to, by moje emocje nie przytłaczały procesu – gabinet to przestrzeń przede wszystkim o Tobie, a ja jestem tam po to, by trzymać dla Ciebie bezpieczne ramy.

03
03

Co robisz, kiedy nie wiesz, jak pomóc?

Mówię o tym wprost. W gabinecie stawiam na autentyczność, więc jeśli nie znam odpowiedzi na jakieś pytanie, nie udaję, że jest inaczej. Wtedy korzystam z superwizji lub wspólnie z Tobą sprawdzam, co ta niewiedza nam mówi. To często otwiera nowe, ciekawe drzwi w procesie.

04
04

Czy myślisz o swoich klientach po pracy?

Tak. Szczególnie po ważnych, poruszających spotkaniach — to naturalne, że coś jeszcze we mnie zostaje. Wracam do tych myśli, przygotowując się do kolejnej sesji, ale dbam też o to, żeby umieć je odłożyć. Dzięki temu w gabinecie jestem naprawdę obecna — i w pracy, i poza nią.

05
05

Jak reagujesz, gdy ktoś się na Ciebie złości?

Kiedyś było to dla mnie trudne, dziś patrzę na to z dużą ciekawością. Jeśli czuję, że w pokoju unosi się złość skierowana do mnie, pytam o nią wprost. Nie traktuję tego jako osobisty atak – rozumiem, że to ważna informacja o procesie lub o tym, co dzieje się w Tobie. Jeśli emocje są bardzo trudne, niosę je na superwizję – to moja odpowiedzialność zawodowa.

06
06

Czy sama korzystasz z narzędzi, których uczysz?

Zdecydowanie. Trudno byłoby mi proponować Ci szukanie „rodowej mocy” czy dbanie o granice, gdybym sama nie sprawdzała tego na własnym systemie. Moje małżeństwo, macierzyństwo i codzienność to najlepszy poligon doświadczalny dla teorii, o których rozmawiamy w gabinecie. Nie miej jednak wątpliwości, że nawet najlepsze praktyki nie sprawiają, że życie jest bez grzmotów i trudności.

Moja Biblioteczka

Książki, które we mnie zostały

Zanim się spotkamy

Pytania, które otwierają

‟

Gdybyś na jeden dzień przestał/a się naprawiać — co by się zmieniło w Twoim poranku?

‟

O czym zapomniał Ci powiedzieć Twój problem, kiedy przekonywał Cię, że do niczego się nie nadajesz?

‟

Która Twoja cecha, dziś uważana za wadę, uratowała Ci skórę w przeszłości?

Kontakt

Zróbmy pierwszy krok

Jeśli czujesz, że moje podejście i doświadczenie są tym, czego potrzebujesz, zapraszam Cię do rezerwacji pierwszej konsultacji.